Więcej za wodę i ścieki
Sądeckie Wodociągi szykują podwyżki cen. Spółka chce, aby od kwietnia kubik wody kosztował nie 3,86 złotych, a 5 złotych brutto. Wzrosnąć ma także opłata abonamentowa za wodę i odbiór ścieków.
Podwyżki to efekt inwestycji wodno - kanalizacyjnej dofinansowanej z Unii Europejskiej. Jest ona obecnie realizowana na ternie Nowego i Starego Sącza, Nawojowej oraz Kamionki Wielkiej. Na ten program Spółka pozyskała 175 mln. zł. dotacji, ale musiała też zaciągnąć stumilionowy kredyt. Zobowiązania finansowe znacznie obciążają Wodociągi, dlatego też zaproponowano nowy taryfikator opłat. Według niego za kubik dostarczonej wody Sądeczanie zapłacą 5 zł, a za kubik odebranych ścieków 5,20 zł . Tym samym przeciętna czteroosobowa rodzina zapłaci o 30 zł. więcej za wodę i ścieki. Aby złagodzić efekt podwyżek Wodociągi chcą wprowadzić miesięczne rachunki. - Ta zmiana wejdzie w życie od 1 lipca. Teraz klienci płacą za wodę i ścieki co kwartał, a to powoduje kumulację kosztów. Miesięczne rozliczenie będzie mniej dotkliwe dla rodzin. Wprowadzamy również system zdalnego odczytu liczników. W wielu miejscach zamontowaliśmy już radiowe nakładki, które emitują sygnał i pozwalają na szybkie oraz bezkontaktowy odczyt wskazań wodomierza - tłumaczy Krzysztof Głuc, wiceprezes Sądeckich Wodociągów.
Propozycja nowego taryfikatora została przekazana gminom, w których mieszkają klienci Spółki. Prezydent Nowego Sącza, burmistrz Starego Sącza oraz wójtowie Nawojowej, Chełmca, Kamionki i Korzennej analizują prawidłowość kalkulacji. Jeżeli nie dopatrzą się błędu w rachunkach, to radni tych gmin będą musieli uchwalić podwyżkę. - Na pewno to nie będzie ostatnia podwyżka. Kredyt zaciągnęliśmy na 15 lat. W tym okresie może się zdarzyć, że cena sumaryczna za metr sześcienny wody i ścieków sięgnie 11 lub 12 złotych. Może to oczywiście zaistnieć w maksymalnym okresie spłat rat kapitałowych. Później cena będzie się utrzymywała, albo może spadać - mówi Janusz Adamek, prezes Sądeckich Wodociągów.
Podwyżki dotknęłyby Sądeczan, nawet gdyby spółka nie prowadziła inwestycji wodno - kanalizacyjnej (dzięki niej sieć kanalizacyjna powiększy się o 170 km. rur, które zostaną doprowadzone do ok. 19 tys. mieszkańców, natomiast sieć wodociągowa zwiększy się o 90 km. rur, które doprowadzą wodę do ok. 8 tys. mieszkańców). Wszystko przez traktat akcesyjny, jaki Polska podpisała z Unią Europejską w 2002 roku. Nasz kraj zobowiązał się wtedy, że do 2015 roku każda aglomeracja powyżej dwustu tysięcy mieszkańców będzie zwodociągowana i skanalizowana. Jeśli tego nie uczynimy w terminie będziemy płacić kary, które zostałyby doliczone do ceny za wodę i ścieki. - Gdyby nie środki unijne i pożyczka, to inwestycję, którą obecnie realizujemy w dwa lata, wykonywalibyśmy z własnych środków do 2064 roku - informuje prezes Adamek.
bn
| « poprzednia | następna » |
|---|
Najczęściej czytane
|
Ostatnio dodane
|






