Śmierć w pożarze
34 letnia kobieta zginęła w pożarze domu w Siołkowej. Ogień w budynku pojawił się dziś rano około godziny 5:30.
Na miejscu akcję gaśniczą prowadziły jednostki straży pożarnej z Nowego Sącza oraz z pobliskich jednostek OSP. Z budynku w czasie pożaru wydostał się mężczyzna, który wyniósł 3 letnie dziecko. W płonącym domu pozostała jednak kobieta. - Jak powiedział nam mężczyzna, nie mógł on wrócić do budynku po swoją partnerkę z racji szybkiego rozprzestrzeniania się ognia. W trakcie akcji strażacy ujawnili spalone zwłoki kobiety. Na miejsce skierowano grupę dochodzeniowo - śledczą , technika kryminalistyki oraz biegłego z zakresu pożarnictwa, którzy pracują pod nadzorem Prokuratora gorlickiej Prokuratury - informuje Paweł Grygiel, z sądeckiej policji.
Mężczyzna wraz z 3 letnim dzieckiem został zabrany do szpitala. Najprawdopodobniej nie odnieśli oni poważnych obrażeń. W czasie pożaru domu nieobecna była dwójka dzieci, która przebywała u rodziny.
Gaszenie pożaru prowadzone było w ekstremalnie trudnych warunkach pogodowych przy mrozie sięgającym ponad 20 stopni C. Prawdopodbnie przyczyną pożaru był piecyk, którym rodzina z uwagi na bardzo niskie temperatury dogrzewała zajmowane pomieszczenia.
Fot. PSP w Nowym Sączu
red.

| « poprzednia | następna » |
|---|
Najczęściej czytane
|
Ostatnio dodane
|





