Jest wygrana, nie ma pierwszego miejsca
Sandecja po bardzo emocjonującym, pięciosetowym spotkaniu pokonała Bronowiankę Kraków 3:2. Jednak, by myśleć o zajęciu pierwszego miejsca sądeczanki musiały by wygrać w stosunku 3:0 lub 3:1.
Pierwsze dwa sety zapowiadały, że tak właśnie się stanie, bo dobrze dysponowane podopieczne Łukasza Mężyka pewnie wygrały w pierwszym secie do 25, a w drugim wręcz rozbiły swoje rywalki wygrywając do 15. Trzeci set padł jednak łupem zawodniczek przyjezdnych, które po bardzo wyrównanej walce wygrały 26:24. Czwarty set to także wyrównana walka, z której obronną ręką wyszły krakowianki wygrywając 25:23. W tie - braku znowu na parkiecie dominowały sądeczanki wygrywając do 15. W sumie Sandecja odniosła zasłużone zwycięstwo, żal tylko, że nie zapewniło ono pierwszego miejsca w grupie.
STS Sandecja Nowy Sącz – Bronowianka Kraków 3-2 (25-20, 25-15, 24-26, 22-25, 15-9)
Sędziowali: Krzysztof Pochwała i Przemysław Stolarczyk. wyrównana
STS Sandecja: P. Dyrek, E. Dyrek, Łukasik, Postrożny, Kołbon, Wójsik, Studzińska – libero, Szczygieł.
Bronowianka: Czekaj, Warchoł, Kania, Wiatrowska, Janota, Zaremba, Śliwa – libero, Marek, Tysarczyk.
| « poprzednia | następna » |
|---|
Najczęściej czytane
|
Ostatnio dodane
|





