Bożena Jawor
Porządkowanie oświaty
Rozmowa z wiceprezydent miasta Bożeną Jawor
Tydzień Nowosądecki: Pani prezydent, w nowosądeckich mediach wciąż powraca kwestia Szkoły Podstawowej nr 6 i zlokalizowanych w niej klasach dla dzieci autystycznych. Dlaczego pani likwiduje te klasy?
Bożena Jawor: Nie likwidujemy tych klas! Ten podstawowy błąd i przekłamanie spotykam w różnych artykułach i wypowiedziach. Mam wrażenie, że komuś zależy, by temat był wciąż gorący, bo bez odpowiedniej temperatury dziennikarze się nim nie zainteresują. Podkreślam, to nieprawdziwa informacja, że oddziały dla dzieci autystycznych w SP 6 są zlikwidowane. Zatwierdzony w maju 2011 roku arkusz organizacji pracy tej placówki obowiązuje w tej strukturze, czyli z utrzymaniem trzech oddziałów dla dzieci autystycznych z tą samą liczbą uczniów i nauczycieli. Dzieci autystyczne uczęszczające do „szóstki” będą mogły dokończyć w niej edukację, zgodnie z obowiązującym obowiązkiem szkolnym. Nie ma natomiast naszej zgody na przyjmowanie kolejnych dzieci i tworzenie nowych klas.
T.N.: Ilu dzieci dotyczy ten problem?
B.J.: Ośmiorga.
T.N.: Ile dzieci uczy się w szkołach podstawowych w Nowym Sączu?
B.J.: W sumie ponad 5100. Wiem, spotkałam się już z takim argumentem, nawet mocno sformułowanym o stawianiu nas pod ścianę przez pewną grupę osób, ale w rozmowach z zainteresowanymi nie używamy tego typu retoryki. Staramy się zrozumieć ich i ich dzieci, trudną sytuację i problemy, jakie niesie choroba, ale też oczekujemy wzajemności, czyli zrozumienia dla naszych działań. Chcemy uporządkować kwestie nauczania i przysposobienia do życia dzieci autystycznych. To z myślą o nich zostały uruchomione kolejne oddziały w Specjalnym Ośrodku Szkolno - Wychowawczym przy ul. Broniewskiego 1, placówce wybudowanej, przygotowanej i wyposażonej z myślą o dzieciach o specjalnych potrzebach edukacyjnych, z którymi pracuje odpowiednia, wysokowykwaliikowana kadra. Podkreślam, iż los dzieci z orzeczeniami o potrzebie kształcenia specjalnego nie jest nam obojętny, nie jest dla nas zagadnieniem nowym i traktujemy je z całą powagą jakiej wymagają i na jaką zasługują. W tym roku szkolnym w Nowym Sączu funkcjonują 3 oddziały integracyjnew miejskich przedszkolach, 17 oddziałów integracyjnych w szkołach podstawowych, 10 oddziałów w gimnazjach i jeden – w Zespole Szkół nr 2.
T.N.: Jak doszło do tego, że w SP nr 6 zlokalizowano klasy dla dzieci autystycznych?
B.J.: Musimy wrócić do roku 1997. Specjalny Ośrodek Szkolno - Wychowawczy nie miał już możliwości przyjęcia kolejnych dzieci i oddziały dla dzieci autystycznych w Szkole Podstawowej nr 6 zostały zlokalizowane, jako odpowiedź napotrzeby i problemy rodziców z Nowego Sącza. Wybrano tę placówkę, bo w niej były wolne sale lekcyjne. Niemniej, było to rozwiązanie tymczasowe, które miało rację bytu do momentu zakończenia rozbudowy Specjalnego Ośrodka Szkolno - Wychowawczego przy ul. Broniewskiego. Po roku 1999 po wprowadzeniu reformy oświaty, funkcjonowanie oddziałów dla dzieci autystycznych w SP nr 6, nie zostało umocowane prawnie przez radę miasta. Ich funkcjonowanie odbywało się na podstawie corocznie zatwierdzanych przez Urząd Prezydenta arkuszy organizacji pracy jednostki.
T.N.: Skoro te klasy funkcjonowały w „szóstce” tyle lat, to dlaczego nie mogą zostać utrzymane w kolejnych?
B.J.: Szukamy oszczędności w każdej dziedzinie. Chcemy i musimy porządkować kwestie inansowe także w oświacie. Na to, że utrzymujemy jakby dwie takie same placówki, czyli SOSW i klasy w SP nr 6, zwróciło nam uwagę Kuratorium. Oświatę w Nowym Sączu, podobnie jak w innych miastach, choć może nie aż tak dramatycznie, dotykają powszechnie znane bolączki, jakimi są: zwiększające się zadania nakładane na placówki oświatowe i rosnące oczekiwania przy realnie i znacząco malejącej subwencji oświatowej, a także zmniejszającej się liczbie uczniów w podległych nam placówkach. Z tych względów my również nie unikniemy kolejnych, koniecznych działań, porządkujących w naszej oświacie, które mamy świadomość, nie zawsze spotykają się z aprobatą środowiska.
T.N.: Czytając krążącą korespondencję, między Urzędem Miasta a Fundacją Pomocy Osobom z Autyzmem „Mada” i materiały prasowe, można odnieść wrażenie, że Urząd dokonuje porządków w SP nr 6 w tajemnicy przed radą i zainteresowanymi stowarzyszeniami.
B.J.: Prawda, że to stwierdzenie ładnie brzmi?! Znowu urzędnicy coś kombinują. Działamy zgodnie z obowiązującą nas pragmatyką. Prezydent – jako organ prowadzący dla jednostek oświatowych w mieście, nie ma obowiązku informowania rady miasta o korektach organizacyjnych w jednostkach oświatowych, a tylko o znaczących i zasadniczych zmianach strukturalnych. Mówiąc wprost, jeśli będziemy mieli zamiar zlikwidować jakąś szkołę musimy o tym poinformować radnych, nadzór kuratoryjny, jeśli natomiast zmieniamy liczbę klas, to jest to dyspozycja prezydenta, oczywiście w porozumieniu często na wniosek zainteresowanego dyrektora placówki. Podobnie fundacje, nie są one podmiotami w działaniach regulujących organizację roku szkolnego w placówkach oświatowych podległych prezydentowi. O planowanych zmianach przygotowywanych na kolejny rok szkolny obowiązek informowania podległe jednostki ma Wydział Edukacji. Pani dyrektor Szkoły Podstawowej nr 6 kilkakrotnie otrzymała informacje, z zachowaniem wymaganych terminów, że nie może tworzyć nowych klas dla dzieci autystycznych, ani przyjmować (zapisywać) do istniejących klas nowych uczniów. Jej powinnością było poinformowanie nauczycieli i zainteresowanych rodziców o naszych planach łagodnego „wygaszenia” oddziałów dla dzieci autystycznych w jej placówce.
T.N.: Konsekwencją tej decyzji była odmowa przyjęcia do SP nr 6 do klas autystycznych trójki dzieci, w tym dwojga spoza Nowego Sącza.
B.J.: Robienie nam z tego zarzutu jest absurdalne. Żeby odmówić przyjęcia, trzeba najpierw wiedzieć, że ktoś się ubiega o umieszczenie dziecka w tej placówce i klasie. Uporządkujmy te kwestie. Pani dyrektor SP nr 6 nie miała prawa decydować o przyjęc u dzieci do szkoły. To były dzieci spoza Nowego Sącza i w takim przypadku obowiązuje inna procedura. Ustawa o systemie oświaty stanowi, że w przypadku, gdy powiat, w którym mieszka dziecko wymagające specjalistycznego kształcenia nie prowadzi placówki specjalnej, odpowiedniej ze względu na rodzaj niepełnosprawności, w tym stopień upośledzenia umysłowego, starosta tego powiatu kieruje dziecko do najbliższego powiatu prowadzącego taką szkołę lub ośrodek, przekazując stosowną subwencję na dziecko. W naszym konkretnym przypadku o ewentualnym przyjęciu dwójki dzieci do SP nr 6 spoza naszej gminy - Nowego Sącza, nie mogła decydować pani dyrektor placówki tylko, prezydent miasta na wniosek i w porozumieniu z właściwym starostą (starostami) powiatu (powiatów) właściwym dla miejsca zamieszkania zainteresowanych rodziców i dzieci. Nadto stosowne rozporządzenie MEN z 2001 roku stanowi, że w oddziale dla uczniów z autyzmem i z niepełnosprawnościami sprzężonymi może być 2 do 4 uczniów. Jeśli więc do pani dyrektor SP nr 6 zgłosiła się trójka rodziców, w tym dwoje spoza naszego miasta (gminy), bez wymaganych skierowań, nie mogła planować nowego oddziału, bowiem tworzenie oddziału dla jednego dziecka (nawet jeśli w naszym przypadku jest z Nowego Sącza) jest niezgodne z prawem. Wydział Edukacji UM nie mógł poinformować zainteresowanych rodziców w terminie, gdyż nie miał pojęcia o działaniach pani dyrektor. Gdy sprawy nabrały rozgłosu, a Wydział Edukacji otrzymał niezbędne informacje, trójka rodziców została rzetelnie poinformowana o obowiązujących procedurach przyjmowania dzieci do placówek specjalnych z orzeczeniami o potrzebie kształcenia specjalnego. Rodzice przyjęli te argumenty ze zrozumieniem, a ich dzieci znalazły opiekę w SOSW, co chwalą sobie o czym mówili na posiedzeniu Komisji Polityki Społecznej Rady Miasta w październiku 2011 roku. Dodam, że ze względu na obowiązujące procedury, przyjęcie dwójki dzieci spoza Nowego Sącza, wiąże się z obciążeniem naszego budżetu za miesiące nauki i opieki w ubieglym roku. Powody, dla których pani dyrektor wprowadziła w błąd rodziców dzieci autystycznych spoza naszego miasta i postawiła się w roli jaką winien pełnić organ prowadzący – pozostawiam bez komentarza.
T.N.: Czy pani dyrektor Szkoły Podstawowej nr 6 została ukarana za te, jak rozumiem, samowolne, wbrew prawu i poza plecami ratusza i Wydziału Edukacji działania?
B.J.: To pytanie pozostawiam bez odpowiedzi.
T.N.: Czy ugnie się pani pod presją kolejnych petycji, interpelacji i nacisków, by jeszcze raz przeanalizować zasadność utrzymania klas dla dzieci autystycznych w SP nr 6?
B.J.: Ponowne analizy wciąż prowadzą do tej samej konkluzji. Samorządu Nowego Sącza nie stać na utrzymanie klas dla dzieci autystycznych w ogólnodostępnej Szkole Podstawowej nr 6 i Specjalnego Ośrodka Szkolno - Wychowawczego. Porządkowanie kwestii formalno - prawnych, do czego zobowiązani jesteśmy prawem oraz sugestiami Kuratorium Oświaty w Krakowie wymaga, aby łagodnie „wygasić” oddziały, o których mówimy w „szóstce”. Podkreślam, że dajemy możliwość uczącym się już tam dzieciom, dokończenia w tej placówce realizacji obowiązku szkolnego. Dodam jeszcze, że przedstawione przez księgowych obu jednostek SP nr 6 i SOSW koszty utrzymania jednego dziecka, w sposób jednoznaczny mówią, iż wydatki w SP nr 6 są o wiele większe niż w SOSW. Koszt utrzymania jednego ucznia w „szóstce” wynosi miesięcznie 4.829 zł, a w SOSW - 2.410 zł.
T.N.: Czy pani prezydent sądzi, że te wyjaśnienia zakończą sprawę klas z dziećmi autystycznymi w SP nr 6?
B.J.: Chciałabym, aby tak było. To zależy w tej chwili w głównej mierze od Fundacji Pomocy Osobom z Autyzmem „Mada”, czy zechce zauważyć naszą dobrą wolę, czy zechce przyjąć nasze argumenty, czy zechce spojrzeć na te trudne, wręcz dramatyczne kwestie także z szerszej perspektywy.
T.N.: Radni z Komisji Rewizyjnej Rady Miasta są zaskoczeni generowaniem przez podobne placówki różnych kosztów i wnioskują, by zrobić remanent wydatków na cele administracyjne.
B.J.: Jeśli rada przyjmie ten wniosek to tylko przyśpieszy nasze działania w oświacie zmierzające do przeglądu wydatków i kosztów. To fakt, że 1/3 całego rocznego budżetu miasta przeznaczona jest na oświatę i w tym dziale musimy racjonalizować wydatki i szukać oszczędności.
T.N.: Dziękujemy za rozmowę.
B.J.: Dziękuję.
| « następna | poprzednia » |
|---|
Najczęściej słuchane |
Ostatnio dodane
|
Pogoda
Nowy numer 10.02.12r.





